mar 04 2005

...calusieńki roczek...


Komentarze: 0

biel pokryła całe miasto... mróz maluje pikne wzorki na szybach... i w ogóle jest sielsko-anielsko... niemal arkadia... zimno, ponuro i padająco... czyli idealny czas... doskonały moment na to by się rozmarzyć i popaść w letargiczny, halucynacyjny sen... a może jednak lepiej pomyśleć o lecie?... przebudzić się z odrętwienia i przestać podróżować saniami po błocie pośniegowym naszego umysłu?... chyba nadeszła pora zmian... po każdych -30 stopniach przychodzi cudne +20... hehe... plaża, słońce... panowie w kąpielówkach... aż chce się żyć... jeszcze przyjemniej się robi na myśl o zrzucaniu skóry niczym wąż lub krokodyl na wiosnę, po paleniu się w promieniach naszej wielkiej gwiazdy... soczyste wspomnienia podsyca zapach unoszącego się potu w ciasnej windzie... eh... i te chude, męskie torsy... to może zaczekamy do jesieni... popływamy troszkę sobie w brudnych kałużach... pobiegamy w mlecznej mgle... no chyba, że wiosna... znać o sobie da nam alergia... pokąszą nas osy i pszczoły... i popadniemy w nostalgiczny kaprys posiadania wszystkiego co zielone... hmm... jaką porę wybrać?? na co się skusić?? czy ktoś mi pomoże??

ramzesik : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz